Świątecznie:)
I znowu święta!!! Ulubione Boże Narodzenie. Co roku jest inaczej, ale co roku jest jakiś kwas.
W tym roku hitem był mój pijany ojciec przy wigilijnym stole. Ok - chce pić, niech pije, mnie się nie chce oglądać jego zapitej buźki w takim dniu. Usiłowałam jak zwykle załagodzić sytuację (narzekająca matka, wydzierająca się sis), skończyło się jednak na tym, ze popłynęło kilka łez na osobności ( bo Ewela też człowiek, niby twardzielka, ale jednak coś tam raz na jakiś czas ją poruszy).
Dzisiaj rozrywek ciąg dalszy. Imieniny mamy. Zapierdziel w kuchni od 7 rano, co akurat mi nie przeszkadza, bo się bynajmniej nie nudzę. W tle naprzemienne krzyki: matka-sis-matka-sis-matka. Oglądając to zboku stwierdziłam, że jakbym im podała sztylet do ręki to by się podźgały:)
Ech, uwielbiam święta!!!!:) A ja jak ten pajac latam sobie z kąta w kąt i albo przezywam w duchu na moją rodzinkę albo się z nich napieprzam. No bo co mam robic, starego rozumu nie nauczę, siostry nie wychowam, a matki nie uszczęśliwię (bo wiecznie niezadowolona). Jak zwyklę stanę sobie z boku i po prostu nie będę przeszkadzać.
Podczas wigilii było życzenie na przyszły rok. W zeszłym roku marzyłam o zdaniu prawka - udało się. W tym roku za cel obrałam sobie coś zupełnie innego. Za rok o tej porze dowiecie się, czy wyszło:)
Głosuj (0)
DzikaRoza23 || 16:08:58 25/12/2011 || 0
Komentuj.
Powrót